Ta strona używa plików Cookie. Korzystając z tej strony zgadzasz się na umieszczenie tych plików na twoim urządzeniu

PIWO A TRENING

PIWO A TRENING

Pytanie, które zadaje sobie wielu sportowców: „wypić piwko, czy może nie”. Pojawia się tutaj jedno słowo klucz- „zależy". Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie jaką osobą jesteś. Czy jesteś osobą aktywną fizycznie na co dzień, a do tego trenujesz. Czy trenujesz, ale nie jesteś aktywny na co dzień. Czy masz jakieś cele dietetyczne, sportowe, sylwetkowe, które chcesz osiągnąć. Czy trenujesz sobie tylko rekreacyjnie. Czy w końcu jesteś osobą totalnie zafascynowaną treningiem i nie mogącą bez niego żyć. Podamy kilka faktów na temat piwa, a wy sami w swoim sumieniu zastanowicie się jak to z piciem tego piwa jest.

Po pierwsze; kaloryka i skład piwa. Prawdziwe piwo, to bardzo dobry produkt. Fajna alternatywa dla wielu napojów chłodzących w upalne dni. Wszystko brzmi pięknie, ale czy mamy w sklepach prawdziwe piwa? Najlepsze piwa są regionalne, oraz te domowe (co jest nielegalne chcemy zaznaczyć). W smaku tych piw czuć różnice i jak już po coś sięgać, to po coś porządnego. Jeśli chodzi o kaloryke-te 200-300 kcal na 500 ml piwa to niby nie dużo. Są to jednak puste kalorie z alkoholu, czy ze słodu jęczmiennego gdzie osoby uczulune na gluten nie koniecznie będą dobrze reagować na wypicie piwa.

Rozwiejmy także mit tzw. „piwka na zakwasy”. Zakwasy, o których często mowa, czyli te bóle dzień czy dwa po treningu, nie mają nic wspólnego z kwasem mlekowym. Może tuż po treningu by to przyniosło jakiś efekt, ale po co trenować, podejmować się kolejnych wyrzeczeń i później zapić to piwem? Szkoda waszego wysiłku.

Patrząc na prace nad sylwetka, nad wynikami sportowymi to piwo nam zdecydowanie szkodzi. Raz ze względu na swoją kalorykę, dwa przez kalorie które są puste, a po trzecie sam alkohol powoduje wyrzucenie hormonu-kortyzolu, co i tak robimy mocnym treningiem. Zaburzenia hormonalne powodują, że ten trening nie jest tak efektywny, jaki mógłby być. Chcesz zrobić coś porządnie? Najlepiej odstawić piwo na czas treningowy.

Teraz grono osób zarzucić nam może, że sportowcy piją piwą po meczu czy po maratonie. Fakt, nawet w pakietach startowych do maratonów znajduje się piwo. Jednak jeśli jest ono już wypijane to po biegu, po zawodach, jako swojego rodzaju nagroda, forma rozluźnienia.

Reasumując-po intensywnych zawodach jedno, zaznaczamy jedno piwko jest ok. Nie preferujemy spożywania go co weekend, a tym bardziej codziennie. Masz jakieś cele-odstaw, na pewno wyjdzie Ci to na dobre.

LINK DO KANAŁU NA YOUTUBE:
https://www.youtube.com/watch?v=L-X_VrL3C3w&list=PLGy2RS1Jv7qfLK3FnpkbFQJlzEU8AEAR9&index=14&t=0s